Lato mamy juz na calej linii.Upal daje sie pomalu we znaki.
Wreszcie nie ma na co marudzic ,ze pada ze jest ponuro.
Wczorajsza niedziela uplynela mi pod haslem szydelko i chusty.Moze jest to bardziej temat na jesienne i zimowe wieczory ,ale tu zwyciezyla moja ciekawosc ,co wyjdzie z tej welny.
Z ciekawosci wyprobowalam kolejny wzor .Tym razem welna jest w barwach pochodnych fioletu brazu i zielenii .Dla mnie osobiscie tworzy to wspanialy zestaw.
Wzor na chuscie jest dosyc skomplikowany i pracochlonny.Trzeba bardzo uwazac aby nie pomylic kolejnosci.
Tak wlasciwie to ten wzor jest taki podwojny.Wachlarzyki ktore widac odstaja i unosza sie.
Ciekawa jestem czy wystarczy mi zapalu na ukonczenie .Na pewno zajmie mi to sporo czasu.
0
Fuksjowa chusta troszke sie rozrosla .Niestety nastapila przerwa w pracy z powodu braku welny.
Zapowiada sie ciekawie i juz nie moge sie doczekac kiedy przyjdzie welna.
Zalezy mi na tym aby byla dosyc duza.
A to moja nowa stara konewka.Kiedy zobaczylam ja na sobotnich gratach nie potrafilam sobie odmowic jej zakupu.Widac po niej ,ze ma za soba ladnych pare lat ,ale to jej absolutnie nie przeszkadza.Na moim tarasie juz sie zadomowila i swietnie spelnia swoja role.
Dziekuje ze mile odwiedziny i komentarze.
Pozdrawiam i zycze pieknego popoludnia.
poniedziałek, 17 czerwca 2013
wtorek, 11 czerwca 2013
Wszystkie odcienie fuksji-nowa szydelkow chusta.Dziki bez i bzowe smakolyki.Kwiatowy taras.
Naleze do osob ktore caly czas gdzies nosi i musi sie u mnie zawsze cos dziac.Jak jest troszke spokojniej to zaraz mam wrazenie ze nuda mnie wciagnie w szara dziure.
Pogoda juz sie lekko wyprostowala.Oj bylo ciezko.Zalalo nam tegoroczne uprawy i czesc jest juz nie do odzyskania.Cebula na polu zgnila i juz mozna zapomniec o jesiennych zbiorach.Na szczescie nie wszystka i mam nadzieje ze ta brzydka pogoda juz sobie poszla.
Niestety praca na roli to jedna niewiadoma nigdy czlowiek nie wie jak bedzie.
Aby za duzo nie myslec bo i tak bedzie co ma byc zaczelam kolejna szydelkowa prace.
No tak torebki jeszcze nie skonczylam ,obrus zaczety a ja cos nowego zaczynam.
Co mi tam .Lato dlugie i zapowiada sie leniwie, wiec czasu mam sporo i wszystko pokoncze.
Wczoraj natknelam sie na przepiekna welne w odcieniach fuksji.Nie moglam jej nie kupic.Wieczorem zaczelam chuste.
Wzor mialam juz od dawna i czekal na welne.
Chusta jes robiona z polowy kola.Bedzie troszke inna niz te tradycyjne ale wlasnie o to mi chodzilo.Kolory pieknie sie rozkladaja.Balam sie ze wyjda typowe kolorowe paski, ale na szczescie tak nie jest.Oto zrobionych juz kilka rzadkow.Do konca jeszcze daleka droga, bo chce aby byla pokaznych rozmiarow.
Tradycyjnie w czerwcu zbieram kwiaty czarnego bzu.Tutaj zasypane cukrem .Bedzie bzowe winko.
Moj taras tonie w kwiatach.Tak jest co roku.Nie wyobrazam sobie aby moglo byc inaczej.Wiekszosc kwiatow udaje mi sie przechowac przez zime ,wiec tym wieksza radosc .Uzbierala mi sie sie juz pokazna kolekcja fuksji.Czesc juz kwitnie czesc dopiero sie zabiera.
Coleusy wysialam z nasion.Udaly sie pieknie.
Troszke poniszczyl deszcz ,ale teraz widze ze kwiaty wziely sie do rosniecia.
Niestety pielegnacja podlewanie zajmuje sporo czasu .ale cos za cos.
A to nowosc na moim tarasie.Roslina o tajemniczej nazwie Tubouchina.Szukalam tej roslinki od trzech lat.Wreszcie wczoraj udalo mi sie na nia trafic na gieldzie.Liscie ma bardzo omszone i jest bardzo delikatna.Mam nadzieje ze zakwitnie.Kwiaty ma miec fioletowe.
A tutaj kolejne dwa motki z cieniowana welna.Kolorystyka taka troszke jesienna.Idealna na kolejny szal.
Na razie pozostane jednak w letnim klimacie.Zycze wszystkim wspanialej pogody i duzo slonca.Pozdrawiam serdecznie.
Milego wieczoru.
Pogoda juz sie lekko wyprostowala.Oj bylo ciezko.Zalalo nam tegoroczne uprawy i czesc jest juz nie do odzyskania.Cebula na polu zgnila i juz mozna zapomniec o jesiennych zbiorach.Na szczescie nie wszystka i mam nadzieje ze ta brzydka pogoda juz sobie poszla.
Niestety praca na roli to jedna niewiadoma nigdy czlowiek nie wie jak bedzie.
Aby za duzo nie myslec bo i tak bedzie co ma byc zaczelam kolejna szydelkowa prace.
No tak torebki jeszcze nie skonczylam ,obrus zaczety a ja cos nowego zaczynam.
Co mi tam .Lato dlugie i zapowiada sie leniwie, wiec czasu mam sporo i wszystko pokoncze.
Wczoraj natknelam sie na przepiekna welne w odcieniach fuksji.Nie moglam jej nie kupic.Wieczorem zaczelam chuste.
Wzor mialam juz od dawna i czekal na welne.
Chusta jes robiona z polowy kola.Bedzie troszke inna niz te tradycyjne ale wlasnie o to mi chodzilo.Kolory pieknie sie rozkladaja.Balam sie ze wyjda typowe kolorowe paski, ale na szczescie tak nie jest.Oto zrobionych juz kilka rzadkow.Do konca jeszcze daleka droga, bo chce aby byla pokaznych rozmiarow.
Tradycyjnie w czerwcu zbieram kwiaty czarnego bzu.Tutaj zasypane cukrem .Bedzie bzowe winko.
Moj taras tonie w kwiatach.Tak jest co roku.Nie wyobrazam sobie aby moglo byc inaczej.Wiekszosc kwiatow udaje mi sie przechowac przez zime ,wiec tym wieksza radosc .Uzbierala mi sie sie juz pokazna kolekcja fuksji.Czesc juz kwitnie czesc dopiero sie zabiera.
Coleusy wysialam z nasion.Udaly sie pieknie.
Troszke poniszczyl deszcz ,ale teraz widze ze kwiaty wziely sie do rosniecia.
Niestety pielegnacja podlewanie zajmuje sporo czasu .ale cos za cos.
A to nowosc na moim tarasie.Roslina o tajemniczej nazwie Tubouchina.Szukalam tej roslinki od trzech lat.Wreszcie wczoraj udalo mi sie na nia trafic na gieldzie.Liscie ma bardzo omszone i jest bardzo delikatna.Mam nadzieje ze zakwitnie.Kwiaty ma miec fioletowe.
A tutaj kolejne dwa motki z cieniowana welna.Kolorystyka taka troszke jesienna.Idealna na kolejny szal.
Na razie pozostane jednak w letnim klimacie.Zycze wszystkim wspanialej pogody i duzo slonca.Pozdrawiam serdecznie.
piątek, 24 maja 2013
Majowy koszyk.Letnia torebka.Wreszcie koniec.
Wreszcie moge oglosic koniec pracy nad koszykiem.i torebka.
Moze wyjdzie ze mnie zwykla babska natura ,ale kocham wszeklkiego rodzaju torby torebki koszyki.
Dlatego nie potrafie sie oprzec jak jakas wpadnie mi w oko.Na szczescie raz po raz sama cos sobie wydziergam i wydlubie.Wtedy radosc jest podwojna.
Ostatnio czesto zagladam do SH.i przegladam rzeczy patrzac co mozna wykorzystac do torebek.Wszelkiego rodzaju uchwyty zapiecia .
Koszyk zostal wlasnie tam upolowany .W nowym ubranku z nowa podszewka ozdobiony szydelkowymi kwiatami prezentuje sie tak jak widac ponizej.
Wszycie reczne podszewki wymagalo calkiem duzej gimnastyki.Palce mam cale poklute.
Do srodka na kosmetyki kosmetyczka w tym samym stylu.
Moze wyjdzie ze mnie zwykla babska natura ,ale kocham wszeklkiego rodzaju torby torebki koszyki.
Dlatego nie potrafie sie oprzec jak jakas wpadnie mi w oko.Na szczescie raz po raz sama cos sobie wydziergam i wydlubie.Wtedy radosc jest podwojna.
Ostatnio czesto zagladam do SH.i przegladam rzeczy patrzac co mozna wykorzystac do torebek.Wszelkiego rodzaju uchwyty zapiecia .
Koszyk zostal wlasnie tam upolowany .W nowym ubranku z nowa podszewka ozdobiony szydelkowymi kwiatami prezentuje sie tak jak widac ponizej.
Skonczylam rowniez moja czerwona pepitkowa torebeczke.Nie jest zbyt duza ,ale calkiem pojemna.W srodek wszylam czerwona podszewke a dno usztywnilam.Boki spielam duzymi zatrzaskami dzieki czemu nabrala ladnego ksztaltu
Do srodka na kosmetyki kosmetyczka w tym samym stylu.
Idac za ciosem robie kolejna .Tym razem w spokojnych stonowanych kolorac ecru i bezu.
Kosmetyczka juz jest gotowa.Torba bedzie ciut wieksza od czerwonej.
Koncze ,bo juz zanudzilam chyba tymi torebkami.Zycze milego wieczoru i pieknej slonecznej soboty.
Ja jutro ide na komunie.Bede wiec mogla wiec wyprobowac nowa torebke.
poniedziałek, 13 maja 2013
Letni koszyk-rozne odcienie niebieskiego.Cd mojego szydelkowania.
Lato tuz tuz ,wiec moje mysli skierowalam w tym kierunku.Nie moge jakos usiedziec w jednym miejscu .Nosi mnie tuu i tam i setki nowych pomyslowm klebi mi sie w glowie.
Jak na razie ogarnelam moje kwiatki na taras.
Zaraz po zimnej Zoscce wynosze wszystkjko na taras i juz bede mogla sie w pelni nimi cieszyc.
W sobote wstapilam do mojego ulubionegoSH sklepu z uzywana odzieza.Oczywiscie wyszlam obladowana po uszy.Miedzy innymi kupilam bambusowe uchwyty do kolejnej letniej torby i ciekawa torebke ze slomki-taki letni koszyk.
Sama torebka nie przedstawia nic szczegolnego.Tak jak widac na fotkach na dole.Jednak ma ciekawy kolor i ladne uchwyty.Widac tez na niej przyszyte cekiny.Te jednak maja byc odprute.Cala torbe pokryja szydelkowe kwiaty w roznych odcieniach niebieskiego.Do srodka juz sie szyje nowa podszewka w podobnych kolorach.Do konca brakuje mi jeszcze kilkunastu kwiatkow no i trzeba wszystko dokladnie polaczyc.Mam nadzieje ze naszycie tych kwiatow nie bedzie zbyt ciezkie.
Do torebki z poprzedniego wpisu dorobilam kosmetyczke.Zostaly mi jeszcze do zrobienia uchwyty.
Tutaj mala probka takiego samego wzoru w innych kolorach.chyba sobie nie odmowie przyjemnosci i bedzie kolejna torba.
Na oslode zrobilam dzisiaj orzechy wloskie w karmelu.Ach jakie byly dobre i jak szybko zniknely.
Przepis jest bardzo prosty a smakuja wysmienicie
W ogrodzie mam juz prawdziwy maj.Wszystko kwitnie kolorowo ,a jak pieknie pachnie.Az chce sie zyc
Pozdrawiam serdecznie moich milych gosci i zycze pieknego slonecznego tygodnia.
Jak na razie ogarnelam moje kwiatki na taras.
Zaraz po zimnej Zoscce wynosze wszystkjko na taras i juz bede mogla sie w pelni nimi cieszyc.
W sobote wstapilam do mojego ulubionegoSH sklepu z uzywana odzieza.Oczywiscie wyszlam obladowana po uszy.Miedzy innymi kupilam bambusowe uchwyty do kolejnej letniej torby i ciekawa torebke ze slomki-taki letni koszyk.
Sama torebka nie przedstawia nic szczegolnego.Tak jak widac na fotkach na dole.Jednak ma ciekawy kolor i ladne uchwyty.Widac tez na niej przyszyte cekiny.Te jednak maja byc odprute.Cala torbe pokryja szydelkowe kwiaty w roznych odcieniach niebieskiego.Do srodka juz sie szyje nowa podszewka w podobnych kolorach.Do konca brakuje mi jeszcze kilkunastu kwiatkow no i trzeba wszystko dokladnie polaczyc.Mam nadzieje ze naszycie tych kwiatow nie bedzie zbyt ciezkie.
Tutaj mala probka takiego samego wzoru w innych kolorach.chyba sobie nie odmowie przyjemnosci i bedzie kolejna torba.
Na oslode zrobilam dzisiaj orzechy wloskie w karmelu.Ach jakie byly dobre i jak szybko zniknely.
Przepis jest bardzo prosty a smakuja wysmienicie
W ogrodzie mam juz prawdziwy maj.Wszystko kwitnie kolorowo ,a jak pieknie pachnie.Az chce sie zyc
Pozdrawiam serdecznie moich milych gosci i zycze pieknego slonecznego tygodnia.
czwartek, 9 maja 2013
Nowa torebka-maly powiew z modowych wybiegow.Moja mala szklarenka i kwiaty
Na poczatku krotka wzmianka o mojej nowej szydelkowej torebce.
W ubieglym roku szperajac w necie tu i tam zauwazylam piekna letnia torbe .Gwiazdy ekranu i estrady paradowaly z takimi slicznotkami.
Nie dawalam sobie jednak wtedy szans ze podolam i uda mi sie cos podobnego wydziergac.
Czas minal ,a ja w szydelku troszke sie podciagnelam i juz mi nie jest takie obce.
Wrocilam do tematu i poszperalam troszke i znalazlam.
Wzor okazal sie calkiem czytelny i po kilku godzinach mam swoja torebusie.
Na razie to sam korpus i podszewka ,ale jeszcze nie wszyta na stale.Brakuje jeszcze uchwytow.
Mam nadzieje ze jeszcze dzisiaj uda mi sie je skonczyc.
Do srodka robie jeszcze podobna kosmetyczke .
W mojej szklarni rozgoscily sie juz kwiaty.Wyciagnelam je wszystkie z roznych zakamarkow po zimie.Teraz juz przesazdone odmlodzone czekaja sobie na cieple dni i beda zdobic moj taras.
Campanula kwitnie juz na calego.
Tutaj moja ukochana angielska pelargonia.
Z mojego doswiadczenia moge powiedziec ,ze nie lubi ona dworu.W domu za to czuje sie wspaniale i pieknie kwitnie.
Dziekuje za wyrrwalosc i cierpliwosc.
Uzbieralo sie tego troszke.Pozdrawiam i zycze milego wieczoru majowego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























































