Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinarnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinarnie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 marca 2015

Postepy przy firanie.Kulinarnie swiatecznie.

Swieta juz pomalu pukaja do drzwi.Koncze ostatnie pisanki.Susza sie wiec jeszcze chwilke i wstawie fotki.
Kazda wolna chwilke chwytam za szydelko i dziergam firanke.Zmiana planow co do niej zapadla juz na samym poczatku.Okazala sie tak jak juz pisalam zbyt duza do lazienki.nie mialam jednak sumienia zaczynac od poczatku i niszczyc to co juz zrobilam.
Firanka zawisnie w pokoju..nie bedzie to jednak mala firaneczka a raczej duza firana.okna sa dwa wiec musza byc dwie.Na razie skonczylam sam wzor.Reszta w gore to juz bedzie sama siatka.Tej siatki musi byc calkiem sporo.Robi sie ja jednak duzo szybciej bo nie trzeba liczyc.
Mam nadzieje ze z druga pojdzie znacznie szybciej.







Malutka szafeczka to moj ostatni graciany lup.Troszke ja odswiezylam i juz znalazla swoje miejsce.

Pomalu zaczynam kulinarne przygotowania do swiat.Z tej okazji wyprobowalam i pierwszy raz sama upieklam prawdziwa drozdzowa wielkanocna babe.Debiut moge zaliczyc do bardzo udanych.Baba wyszla tak jak powinna.Jest wyrosnieta delikatna i mokra.Pieklam ja w bardzo starej ceramicznej formie pospinanej metalowa siatka.Mysle ze jak jutro mi czas pozwoli to napisze o niej na moim kulinarnym blogu.Musze go ozywic bo jest w uspieniu i cierpliwie czeka.
Dzisiaj mala fotka baby ,ktorej juz prawie nie ma.

Tym slodkim akcentem koncze i zycze milych przygotowan do swiat.

poniedziałek, 1 lipca 2013

Zapraszam na moj nowy blog Kawiarenka Monicji

Juz od jakiegos czasu myslalam o zalozeniu bloga na ktorym bede zamieszczala wpisy kulinarne.
Bardzo duzo czasu spedzam w kuchni. Namnozylo sie w moim zeszycie troszke przepisow.Chetnie sie nimi podziele w miare mozliwosci.
Dlatego postanowilam na probe zalozyc nowy blog.Bede na nim pisala o moich poczynaniach kuchennych.
o  probach z nowymi przepisami ,ktore czekaja w kolejce na wyprobowanie.
Mam nadzieje ,ze ten moj pomysl sprawdzi sie i bedzie wiekszy lad.Zapraszam wiec na mala kawke i ciasteczko do mojej malej kawiarenki.Tutaj na tym blogu wszystko pozostanie bez zmian..Nowy blog jest  TU
Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Na slodko u Monicji.Rabarbar i truskawki w roli glownej.

Tak jak w tytule zrobilo sie u mnie dzisiaj bardzo truskawkowo i rabarbarowo.
Sezon na te rarytasy w pelni i szkoda ze taki krotki.Trzeba sie spieszyc aby cos z nich zrobic.
Od rana chodzilo za mna cos owocowego i lekkiego.Przelecialam sie troszke po roznych internetowych przepisach i padlo na truskawkowe babeczki z truskawkowym lukrem.
Wyszly lekkie i puszyste.Ciasto zrobilam lekkko ucierane i dodalam trzcinowego cukru i  cale truskawki.
Po upieczeniu zrobilam truskwkowy lukier i nim polalam.
Dobrze ,ze zrobilam szybko fotki,bo tylko to zostalo.Moi panowie wciagneli wszystkie w trybie natychmiastowym.


Z rozpedu upieklam jeszcze placek z rabarbarem..
Przepis zaskoczyl mnie bardzo swoja prostata a rownoczesnie idealnie ciasto komponuje sie z rabarberem.
Ciasto pieknie uroslo i nie ma zakalca.Idealnie smakuje z kompotem rabarbarowo truskawkowym.



Dzisisiejszy wpis wyszedl mi bardzo kulinarny i slodki.Teraz zabieram sie za moje chusty szydelkowe.Kupilam brakujaca welne i mam nadzieje ze do konca tygodnia beda juz gotowe.
Musze sie spieszyc ,bo w kolejce juz czeka nowy pomysl i sie mocno do mnie usmiecha.


Pozdrawiam serdecznie i zycze pieknego kolorowego slonecznego tygodnia.Dziekuje ze odwiedziny.

wtorek, 11 czerwca 2013

Wszystkie odcienie fuksji-nowa szydelkow chusta.Dziki bez i bzowe smakolyki.Kwiatowy taras.

Naleze do osob ktore caly czas  gdzies nosi i musi sie u mnie zawsze cos dziac.Jak jest troszke spokojniej to zaraz mam wrazenie ze nuda mnie wciagnie w szara dziure.
Pogoda juz sie lekko wyprostowala.Oj bylo ciezko.Zalalo nam tegoroczne uprawy i czesc jest juz nie do odzyskania.Cebula na polu zgnila i juz mozna zapomniec o jesiennych zbiorach.Na szczescie nie wszystka i mam nadzieje ze ta brzydka pogoda juz sobie poszla.
Niestety praca na roli to jedna niewiadoma nigdy czlowiek nie wie jak bedzie.
Aby za duzo nie myslec bo i tak bedzie co ma byc zaczelam kolejna szydelkowa prace.
No tak torebki jeszcze nie skonczylam ,obrus zaczety a ja cos nowego zaczynam.
Co mi tam .Lato dlugie i zapowiada sie leniwie, wiec czasu mam sporo i wszystko pokoncze.
Wczoraj natknelam sie na przepiekna welne w odcieniach fuksji.Nie moglam jej nie kupic.Wieczorem zaczelam chuste.
Wzor mialam juz od dawna i czekal na welne.
Chusta jes robiona z polowy kola.Bedzie troszke inna niz te tradycyjne ale wlasnie o to mi chodzilo.Kolory pieknie sie rozkladaja.Balam sie ze wyjda typowe kolorowe paski, ale na szczescie tak nie jest.Oto zrobionych juz kilka rzadkow.Do konca jeszcze daleka droga, bo chce aby byla pokaznych rozmiarow.





 Tradycyjnie w czerwcu zbieram kwiaty czarnego bzu.Tutaj zasypane cukrem .Bedzie bzowe winko.


Moj taras tonie w kwiatach.Tak jest co roku.Nie wyobrazam sobie aby moglo byc inaczej.Wiekszosc kwiatow udaje mi sie przechowac przez zime ,wiec tym wieksza radosc .Uzbierala mi sie sie juz pokazna kolekcja fuksji.Czesc juz kwitnie czesc dopiero sie zabiera.
Coleusy wysialam z nasion.Udaly sie pieknie.
Troszke poniszczyl deszcz ,ale teraz widze ze kwiaty wziely sie do rosniecia.
Niestety pielegnacja podlewanie zajmuje sporo czasu .ale cos  za cos.





 A to nowosc na moim tarasie.Roslina o tajemniczej nazwie Tubouchina.Szukalam tej roslinki od trzech lat.Wreszcie wczoraj udalo mi sie na nia trafic na gieldzie.Liscie ma bardzo omszone i jest bardzo delikatna.Mam nadzieje ze zakwitnie.Kwiaty ma miec fioletowe.

 A tutaj kolejne dwa motki z cieniowana welna.Kolorystyka taka troszke jesienna.Idealna na kolejny szal.
Na razie pozostane jednak w letnim klimacie.Zycze wszystkim wspanialej pogody i duzo slonca.Pozdrawiam serdecznie.

 Milego wieczoru.

poniedziałek, 13 maja 2013

Letni koszyk-rozne odcienie niebieskiego.Cd mojego szydelkowania.

Lato tuz tuz ,wiec  moje mysli skierowalam w tym kierunku.Nie moge jakos usiedziec w jednym miejscu .Nosi mnie tuu i tam i setki nowych pomyslowm klebi mi sie w glowie.
Jak na razie ogarnelam moje kwiatki na taras.
Zaraz po zimnej Zoscce wynosze wszystkjko na taras i juz bede mogla sie w pelni nimi cieszyc.
W sobote wstapilam do mojego ulubionegoSH sklepu z uzywana odzieza.Oczywiscie wyszlam obladowana po uszy.Miedzy innymi kupilam bambusowe uchwyty do kolejnej letniej torby i ciekawa torebke ze slomki-taki letni koszyk.
Sama torebka nie przedstawia nic szczegolnego.Tak jak widac na fotkach na dole.Jednak ma ciekawy kolor i ladne uchwyty.Widac tez na niej przyszyte cekiny.Te jednak maja byc odprute.Cala torbe pokryja szydelkowe kwiaty w roznych odcieniach niebieskiego.Do srodka juz sie szyje nowa podszewka w podobnych kolorach.Do konca brakuje mi jeszcze kilkunastu kwiatkow no i trzeba wszystko dokladnie polaczyc.Mam nadzieje ze naszycie tych kwiatow nie bedzie zbyt ciezkie.







Do torebki z poprzedniego wpisu dorobilam kosmetyczke.Zostaly mi jeszcze do zrobienia uchwyty.


Tutaj mala probka takiego samego wzoru w innych kolorach.chyba sobie nie odmowie przyjemnosci i bedzie kolejna torba.

Na oslode zrobilam dzisiaj orzechy wloskie w karmelu.Ach jakie byly dobre i jak szybko zniknely.
Przepis jest bardzo prosty a smakuja wysmienicie


W ogrodzie mam juz prawdziwy maj.Wszystko kwitnie kolorowo ,a jak pieknie pachnie.Az chce sie zyc


Pozdrawiam serdecznie moich milych gosci i zycze pieknego slonecznego tygodnia.

czwartek, 28 marca 2013

Swiateczne pieczenie.

Wreszcie zapachnialo i u mnie prawdziwymi swietami.
Zakotwiczylam sie na dobre w kuchni i z niej nie wychodze..Lista smakolykow bardzo dluga.Sama nie wiem kiedy ja to wszystko zrobie.W pierwsze swieto mam duzo gosci , 18 Urodziny syna.
Jak zwykle postanowilam zrobiic wszystko sama ,wiec teraz mam za swoje.
Jak nigdy juz tydzien temu zrobilam liste aby sie nie pogubic.
Tak wiec pasztety mam juz upieczone.Bezy na tort bezowy juz sie wysuszyly.Spod do tortu orzechowego wlasnie wykonczylam.
Kruche ciasto na mazurek tez juz mam.
Jutro bede krecic kremy ,ubijac smietany i cala reszte.Na sobote zostawiam sobie salatki,i miesko.Trudno zrobie cos dobrego z wielkim wyprzedzeniem.Wszystko musi byc swiezutkie i pachnace.
Dzisiaj pieklam pierwszy raz orzeszki.Jakis czas temu udalo mi sie kupic specjalna patelke do pieczenia skorupek.Patelke stawia sie na gazie i piecze.Wychodza piekne i zgrabne skorupki.Do zludzenia podobne do prawdziwych orzechow.
Poczatek byl dosyc trudny zanim wyczulam o co w tym chodzi i jaka musi byc temperatura.
Mysle jedna ze jak na pierwszy raz wyszlo calkiem calkiem.
Teraz zostal mi jeszcze krem orzechowy i gotowe.




Zycze wszystkim milych chwil w swiatecznej kuchni.

piątek, 5 października 2012

Dyniowe ciasta.Jesienne przetwory

Witam serdecznie po dlugiej przerwie.Nie bylo mnie tutaj dawno.Nie oznacza to jednak ,ze nic sie u mnie nie dzieje.
Dzieje sie i to sporo.Czas mi jednak ucieka strasznie szybko.
Mam, nadzieje ,ze teraz kiedy juz powoli jakos wszystko ogarnelam ,bede mogla zajac sie tym co lubie najbardziej.
Pozamykalam w moje sloiczki chyba juz wszystkie warzywa i owoce ,ktore w tym roku u nas obrodzily.
Dzisiejsze fotki to juz chyba ostatnie w tym sezonie.
Na tapecie teraz kroluje dynia pod roznymi postaciami.
Obrodzila mi w tym roku pieknie.Wreszcie moge poprobowac tego specjalu piekac ciasta ,robiac salatki ,czy gotujac zupy.
Niby to takie samo warzywo ,a za kazdym razem inaczej smakuje.Jeszcze nie tak dawno dziwilam sie jak to sie je i jak to smakuje.
Teraz jestem jej wielka fanka.
Na pierwszy ogien obowiazkowo poszedl sprawdzony stary przepis na babke z dyni.
W smaku do zludzenia przypomina piernik.Tego smaku i koloru nadaje mu cynamon.

 Szukajac nastepnych przepisow na ciasta z dyni natknelam sie na kolejna pychotke.Ciasto jest bardzo dyniowe mokre .Duza ilosc dyni w stosunku do reszty skladnikow nadaje mu smak i wyglad.Na poczatku bylam nie do konca przekonana,ale teraz juz wiem ze to byl dobry wybor.

Winogrona przepuscilam przez sokownik.Sok wyszedl klarowny i w pieknym kolorze.

 Obowiazkowo musiala byc i papryka marynowana.

 Konfitura z marchwii u niektorych osob wzbudza zdziwienie na twarzy.Jak dla mnie jest pyszna i ma piekny zapach i kolor.Ja uzywam ja do przekladania ciasta marchewkowego.

 Konfitura z buraczkow na miodzie z dodatkiem platkow migdalowych.
To zupelna nowosc w mojej kuchni..Przyznam sie ze z pewna rezerwa ja robilam.Jednak ciekawosc smaku wygrala.
Dzisiaj bylo bardzo kulinarnie.Moja spizarnia na jesien i zime jest juz zaopatrzona.
teraz bede mogla wreszcie pomyslec o czyms innym.
Kilka nowych rzeczy czeka w kolejce na fotki,kilka na skonczenie.Nie wiem co pierwsze chwycic do reki.
Zycze milej soboty i pieknej jesieni.Pa Pa