środa, 16 marca 2016

Mini slodziaki.

Wiele miesiecy czailam sie na zakupy ksiazek ze wzorami do haftu VE.
Wreszcie sie zdecydowalam i jestem szczesliwa posiadaczka slicznie wydanych albumow.
Pierwsze chwile po rozpakowaniu paczki cieszylam sie jak mala dziewczynka.
Ksiazki sa pieknie wydane ,wzory czytelne i widoczne.
Na  pierwszy ogien poszly dwa dosyc popularne wsrod haftujacych -Dziewczynka z groszkiem i Misiu w sweterku.
Ramki udalo mi sie kupic zupelnie przypadkowo kiedy jeszcze nie mialam tych hafcikow zrobionych..
Okazalo sie ze pasuja idealnie jakby byly robione na zamowienie .
Kolejne male slodkie hafciki czekaja w kolejce.Mysle ze jeszcze kilka ladnych wiosennych wieczorow spedze posrod tych pieknych hafcianych projektow.




Dziekuje za odwiedziny i pozdrawiam wszystkich mnie odwiedzajacych.

sobota, 12 marca 2016

Ikona -moj koralikowy swiat

Kilka wpisow wczesniejpisalam o poczatkach mojej nowej fascynacji haftem koralikowym.
Dlugo trwalo az siegnelam po wyhaftowanie czegos ta technika.
Odwazylam sie siegnac jak na pierwszy raz po dosyc duzy format i caly zahaftowany.
W hafcie ta technika nalezy bardzo uwazac aby nie sciagac pracy i trzymac prosto rzadki koralikow.
Jezeli  to przeoczymy  to cala tkanina sie brzydko marszczy i faluje i juz nie poprawimy tego.
W przypadku tej ikony nie haftujemy tylko twarzy.Cala reszta jest zahaftowana.
Druga jak dla mnie w tym przypadku wazna sprawa byla fachowa oprawa.
Haft musial byc idealnie naciagniety ,aby twarze byly idealnie gladkie
Ku mojej wielkiej radosci udalo sie to zrobic.
Pan ramiarz ,u ktorego oprawiam wszystkie moje prace, kolejny raz stanal na wysokosci zadania.
Z wyborem ramy nie mialam wielkiego problemu ,bo kiedy ja zobaczylam to zaraz wiedzialam ,ze to mam byc ta i zadna inna.








Kolejne ikony juz czekaja w kolejce i juz nie moge sie doczekac,
kiedy usiade w spokoju i przeniose sie w koralikowy swiat.


środa, 9 marca 2016

Pisanki nie pisanki czyli wypasione barokowe aniolki

Tak jak napisalam w tytule motywy malo wielkanocne zagoscily na moich ostatnich decu-pisankach.
Te sa takie inne a zarazem takie bardzo moje.Lubie motywy na czarnym tle malo przypominajace te tradycyjne.
Wydmuszki sa ogromne -takie 2xl .Dzieki temu motywy udalo mi sie wpasowac bez uszczerbku.
Robiac te wielkoludy zawsze sie zastanawiam jak taka biedna ges daje rade znosic tak ogromne jajka.










Zycze milego wieczoru.Do zobaczenia w kolejne odslonie.

poniedziałek, 7 marca 2016

Wielkanocne nowosci -bardzo duzo pisanek

Wreszcie pozbieralam wszystkie moje tegoroczne pisanki i moge je pokazac.
Nie bylo mnie tu bardzo dlugo choc  obiecywalam sobie poprawe.
Teraz widze ze juz jakos ogarnelam to co sobie zaplanowalam ,wiec wracam - na normalne tory.
Dluga blogowa cisza zaowocowala kilkoma nowymi pracami ,ktore pochlonely mase czasu.Pomalutku bede robila fotki i kazda nowosc znajdzie sie na blogu.
Naleze do osob ktore nie potrafia zajac sie jedna rzecza.
Efekt jest taki ze mam rozgrzebane kilka prac i mozna sie na nie natknac na kazdym kroku.Na szczescie moi domownicy  przeszli nad tym do porzadku dziennego.
Swieta juz tuz tuz wiec sezon pisankowy u mnie w pelni.Mija kolejny sezon wiosenno pisankowy w ja wcale nie czuje sie znudzona tym jajczeniem i mam nadzieje ze jeszcze troszke podzialam.
Tematyka na moich psankach jak zwykle bardzo rozna ,ale tak to juz ze mna jest.Zapraszam wiec na krotka sesje swiatecznych i nie swiatecznych decu pisanek na prawdziwych gesich wydmuszkach.



 Motyw pan ze starych fotografii umiescilam kiedys na bombkach.
Jest on na tyle uniwersalny ze zagoscil teraz na pisankach






 Wiosenne fiolki to juz obowiazek.
 Rustykalne kurki i koguciki .


 Klejenie nutek na tej pisance doprowadzilo mnie do bolu glowy.Prawie kazda klejona osobno.Mozna sobie wycwiczyc swieta cierpliwosc.
 Konwalie i aksamitny w dotyku lakier stworzyly udany duet

 Niezapominajki podobnie z aksamitnym lakierem.
 Motywy ze starych kartek wielkanocnych .Jakos jeszcze mi sie nie znudzily.

 Tradycyjnych zolcieli tez nie moglo zabraknac w tym roku.



 Duzo sie tego zrobilo ,a i tak to jeszcze nie wszystko.Na nastepna porcje zapraszam wkrotce.
Pozdrawiam wszystkich mnie odwiedzajacych bardzo serdecznie .

czwartek, 7 stycznia 2016

Pod urokiem haftowanych Ikon

W Nowy Rok wkroczylam z nowymi wyzwaniami i zupelnie nowa technika .
Ostatni post juz byl wlasnie wprowadzeniem w moj koralikowy swiat.
Dzielnie siedze i koralikuje moja Ikone.
Nie idzie to szybko wrecz  bardzo wolno.Trzeba uwazac na to aby zbyt nie naciagac albo zbyt luzno nie haftowac.
Jednak to co widac juz gotowego zacheca mocno do dalszych wysilkow.
Zachecona ta technika wpadlam i zaczelam odkrywackolejne stopnie trudnosci i techniki.W koncu czlowiek uczy sie cale zycie i ciagle mu malo.
Tym sposobem stalam sie posiadaczka dwoch kolejnych ikon ,bardziej wzorow do wykoralikowania.
Tu technika jest juz bardziej wyrafinowana i duzo trudniejsza.
Na razie siedze i ogladam te zestawy  i sama nie wiem czy dam rade.
Chyba musze sie z tym przespac i do roboty.


Jezeli uda mi sie ogarnac ten schemat to juz bedzie Cos



A tu juz kolejne koraliki i postepy na mojej pierwszej Ikonie.





Pelna zapalu i energii na kolejne wyzwania pozdrawiam i zycze milego wieczoru.