czwartek, 4 września 2014

Szal w kolorach jesieni.

Witam serdecznie po dlugiej przerwie.Lato juz pomalutku bedzie sie zwijalo,wiec pora pomyslec o jesieni.
Mam nadzieje ze dla mnie ta jesien bedzie szczesliwsza i pogodniejsza niz lato.Zycie czestuje nas roznymi niespodziankami.Niestety nie wszystkie sa mile i radosne.Aby odgonic czarne mysli wzielam ponownie szydelko do reki i wydziergalam blizniaczy do poprzedniego szal.Tym razem z dosyc cienkiego mocherku w kolorze atramentowo sliwkowym.
Robiac nie do konca bylam pewna jak sie bedzie ukladal.Po zblokowaniu odetchnelam z ulga.Wszystko sie udalo a efekt widac ponizej.










Wzor sprawdzil sie w stu procentach.Pewnie bedzie jeszcze jeden szal w innym kolorze.
W tym kolorze i z tej samej welny robie jeszcze jeden tym razem jeszcze bardziej azurowy.
Zawsze marzylam o prawdziwej estonskiej chuscie.Niestety druty nie chca mnie sluchac.
Takie azury to nie to samo ,ale moze choc troszke przypominaja te druciane.
Poza tym kilka duzych prac czeka na skonczenie i pokazanie.Mam wiec motywacje aby bywac tu czesciej i regularnie.
Pozdrawiam wszystkich mnie odwiedzajacych i dziekuje za komentarze.

środa, 30 lipca 2014

Azurowy szal.Amaranty szydelkowe.

Cos mnie ostatnio spowolnilo i dawno nic nie pokazywalam.
Dyplomatycznie powinnam wszystko zgonic na upaly .
Tak jednak nie zrobie bo pomimo tych ciezkich dni staram sie zrobic wszystko co sobie zaplanowalam.
Na urlop nie wybieram sie w tym roku .Moje plany ulegly koniecznej zmianie wiec lato spedzam w domu.
W kuchni pachnie juz letnimi przetworami .
O tym jednak napisze na moim drugim bardziej kulinarnym blogu.
Dzisiaj bedzie o szydelku i otym co juz skonczone.
Chusta i szal z poprzedniego postu doczelaly sie finalu.
Szal mial mi zastapic moja wymarzona azurowa chuste robiona na drutach.
Jak na razie druty i estonskie chusty pozostaja w sferze marzen.Jakos nie mam kogos kto by mi rozjasnil w glowie o co w nich chodzi.Samej troszke mi szkoda czasu na rozgryzanie tych zawilosci.Moze kiedys trafie na dobrego ducha ktory mi to objasni.
Na razie na poprawe nastroju wydziergalam mocno azurowy szal .Juz gotowy i naciagniety wyglada wlasnie tak.







 Wzor na ta chuste kupilam w pakiecie z innymi wzorami.Nastepny mocno azurowy szal juz sie pomalu robi.
Chusta jest bardzo kolorowa .Taka w barwach moich fuksji i innych kwiatow na tarasie.
Zrobiona jest z  wloczek z dosc dlugim wlosem.W te upaly na sama mysl o niej robi sie goraco.
No coz praca nie na taka pogode.Przy samym robieniu welna grzeje jak szalona.






Tak wiec jak widac wpadlam w amok szalowo chustowy.Jakos nie moge sobie odmowic przyjemnosci zobaczenie na wlasne oczy co wyjdzie  .Tym sposobem dziergam juz nastepny.Tym razem w kolorze ciemnej sliwki wegierki.

poniedziałek, 7 lipca 2014

Amaranty i zielen na szydelku i tarasie.

Lipiec zagoscil juz na dobre.widac go wszedzie.Na moim tarasie az kipi od kolorow i kwiatow.
Mam to co chcialam.Teraz w te upaly siedze tam pol dnia i wszystko podlewam.Widze jednak ,ze warto bylo sie troszke pomeczyc bo teraz wyglada to wspaniale.
Feria barw i to co daje nam przyroda ciagle mnie zachwyca.
Te letnie kolory zawsze mnie inspiruja i chetnie przenosze na to co aktualnie robie ,dziergam itp .
Na wieksze prace jakos nie mam teraz ani czasu ani ochoty.Rozgrzebane krzeslo fotele.witrynka na razie sobie spokojnie czekaja.
Ja natomiast zaczelam sezon sloikowo -przetworczy,tarasowy -taki troszke leniwy.
Nie potrafie sie jednak oprzec szydelku i ciegle cos dlubie.To zaczynam cos nowego to cos tam koncze i ciagle cos sie dzieje.
To co widac ponizej to zupelna nowosc na moim szydelku.Ma to byc dosyc duzy szal..
Wzor zakupilam przez internet .Kiedy sie na niego natknelambylam prawie chora i musialam go zaraz miec.
Przy pomocy moich dzieci udalo mi sie go kupic.No i teraz bede miala szal.
Welna jest delikatna z dodatkiem jedwabiu.
Kolor idealny na lato- polyskliwy perlowy krem.




To cos czekal na swoj debiut prawie rok.
Kiedy zobaczylam wzor na te kwadraty to zapalalam ogromna checia posiadanie takiego czegos.
Teraz przyszla odpowiedia chwila na realizacje planu kocykowego.
Zaszywam sie wiec w cien  i cichutko szydelkuje.
Kwadratow bedzie sporo ,ale mam nadzieje ze mnie nie pokonaja.




Po zrobieniu chusty  z poprzedniego postu przyszla kolej na amaranty .Moje ukochane letnie kolory modne w tym roku nie tylko na tarasie.




Mala baletnica przycupnela sobie u mnie na komodzie.znalazlam ja w sobote na klamotach.Siedziala sobie taka bidulka i chyba chciala aby ktos ja zaadoptowal.
Ma baletki i koronkowe ponczoszki .Jedna jej tak zalotnie opada.
Chyba ja zostawie taka jaka jest-.w tym jej urok.

Moj letni taraz tak jak juz pisalam kipi kwiatam i kolorami.
Jak co roku pierwsze skrzypce graja fuksje.Udalo mi sie prawie wszystkie przezimowac i w tym roku mam juz pokazna kolekcje.Jeszcze nie wszystkie kwitna ,ale mam nadzieje ze juz lada dzien .









Pozdrawiam serdeczie i zycze milego cieplego wieczoru .Bez komarow.

czwartek, 12 czerwca 2014

Blekitna Laguna -letnia chusta szydelkowa

Blekitna Laguna tak nazwalam moja jeszcze cieplutka letnia chuste.
Zeszlo mi przy niej kilka godzin ,ale juz jest gotowa i moge wreszcie pokazac nad czym ostatnio siedzilam.
Ta chusta to takie male pragnienie chwili.Zamarzyly mi sie takie kolory i nie bylo mocnych aby mnie zniechecic.Pobieglam szybciutko do sklepu i o dziwo wszystkie odcienie niebieskiego jakby na mnie czekaly.
Nie jest to jakas wyszukana wloczka.Mysle ze na taka letnia chuste zupelnie wystarczy.
Kolory morsko turkusowe -takie na jakie latem we wakacje chetnie sie spoglada.









W czasie pracy nad nia olsnilo mnie ze w ubieglym roku zrobilam letnia torebke w podobnej tonacji.

 Teraz beda tworzyc calkiem zgrany duet
To tyle w temacie nowej chusty.Nastepne pomysly powoli sie realizuja.Mam nadzieje wkrotce pokazac cos nowego.Cos to szydelko nie chce sie ode mnie odczepic.
Zycze milego wieczoru i pozdrawiam serdecznie