Kazdy z nas ma tego kogos kogo brakuje.
Dzis jest taki dzien kiedy w spokoju i wyciszeniu mozna pomyslec o tych tych ,ktorych juz nie ma przy nas , o ktorych pamiec nigdy nie zaniknie.
Dzisiaj nmoglam przez chwile sie zatrzymac i pomyslec o tym co juz bylo i co moze zycie przyniesie.
piątek, 1 listopada 2013
czwartek, 31 października 2013
Moja kompozycja na grob
Od kilkunastu dni klebily mi sie w glowie rozne pomysly jak ubrac w tym roku na Wszystkich Swietych moj rodzinny grob.
Pomyslow mialam kilka ,ale wreszcie doszlam sama z soba do porozumienia i zaczelam cos dzialac.
Stanelo na tym ze kolorystyka bedzie burgundowo wrzosowa z dodatkiem lila
Czyli wokol kolorow fioletu i bordo.
Wlasciwie moze sie wydawac dosyc ciemna i smutna .Dla mnie jednak osobiscie sa to piekne kolory i pasuja na ta okazje i pore roku.
Jak juz uporalam sie z kolorystyka ,to ciezko bylo mi sie zdecydowac na wybor kwiatow i dodatkow ,no i jak to wszystko zaaranzowac.
Pomyslalam o suchych galazkach faszyny i uplecieniu z nich krzyza.
Konstrukcje krzyza pomogl mi zrobic maz .Wygielismy ja z grubego stalowego drutu.Wszystko zostalo dla umocnienia dobrze pospawane.
Dopiero taka przestrzenna konstrukcje oplotlam faszyna.Aby sucha faszyna poddala sie ulozeniu namoczylam ja w wodzie.
Do tej pracy potrzebowalam pomocnika.Wydawalo mi sie ze raz ciach i bedzie gotowe.Oj bylam w bledzie.
To byl najciezszy etap
W tym roku inaczej niz zawsze uzylam do kompozycji kwiaty z materialu.
Udalo mi sie znalezc kwiaty do zludzenia podobne do zywych .Polaczylam je z naturalna zielenia i dodatkami.
Na krzyzy glowny motyw stanowia storczyki -falenopsis w ciemnym kolorze burgundowym
Moja cierpliwosc zostala wystawiona na ogromna probe.Caly krzyz kosztowal mnie siedem godzin pracy.
Pozdrawiam serdecznie i pedze do pracy przy bukiecie.
Pomyslow mialam kilka ,ale wreszcie doszlam sama z soba do porozumienia i zaczelam cos dzialac.
Stanelo na tym ze kolorystyka bedzie burgundowo wrzosowa z dodatkiem lila
Czyli wokol kolorow fioletu i bordo.
Wlasciwie moze sie wydawac dosyc ciemna i smutna .Dla mnie jednak osobiscie sa to piekne kolory i pasuja na ta okazje i pore roku.
Jak juz uporalam sie z kolorystyka ,to ciezko bylo mi sie zdecydowac na wybor kwiatow i dodatkow ,no i jak to wszystko zaaranzowac.
Pomyslalam o suchych galazkach faszyny i uplecieniu z nich krzyza.
Konstrukcje krzyza pomogl mi zrobic maz .Wygielismy ja z grubego stalowego drutu.Wszystko zostalo dla umocnienia dobrze pospawane.
Dopiero taka przestrzenna konstrukcje oplotlam faszyna.Aby sucha faszyna poddala sie ulozeniu namoczylam ja w wodzie.
Do tej pracy potrzebowalam pomocnika.Wydawalo mi sie ze raz ciach i bedzie gotowe.Oj bylam w bledzie.
To byl najciezszy etap
W tym roku inaczej niz zawsze uzylam do kompozycji kwiaty z materialu.
Udalo mi sie znalezc kwiaty do zludzenia podobne do zywych .Polaczylam je z naturalna zielenia i dodatkami.
Na krzyzy glowny motyw stanowia storczyki -falenopsis w ciemnym kolorze burgundowym
Za tlo posluzyly mi owoce i liscie bluszczu ,ktore rosna w moim ogrodzie.
Moja cierpliwosc zostala wystawiona na ogromna probe.Caly krzyz kosztowal mnie siedem godzin pracy.
Do klejenia uzylam kleju na cieplo z pistoletu..
Tytaj w trakcie pracy Do konca mam jeszcze sporo-caly krzyz bedzie taki jak gora.
A to dopiero czesc mojego calego projektu.Brakuje jeszcze bukietu do wazonu.Wlasnie go koncze i do wieczora wszystko bedzie gotowe.Jutro bede mogla pokazac juz wszystko w calosci.
czwartek, 24 października 2013
W oczekiwaniu na swieta -Moje pierwsze bombki w tym roku.
Wiem wiem.Ze to jeszcze czas ,ze to jeszcze nie ma tego swiatecznego nastroju.
Postanowilam w tym roku jednak wczesniej zabrac sie za moje bombki.
Jak co roku robie ich dosyc sporo i jakos do tej pory mi sie nie znudzily.
Wrecz odwrotnie ,az rece mnie swedza i nie moge sie doczekac kolejnych .Od dawna moim cichym marzeniem bylo robic samej bombki i do konca decydowac co na nich bedzie.
Kiedy poznalam i lekko zaglebilam sie w technice decu wszystko stalo sie realne.
I tak czekajac na swieta siedze i dlubie sobie moje bombki.
Pierwsze w tym roku sa w tonacji czerwono bialej.Kiedy wpadly mi w rece te motywy to musialam je zaraz zrobic .Do komplety dorobilam pudelko ,w podobnym stylu.
Zapraszam wiec do mojego bombkowo switecznego swiata.
Dziekuje serdecznie za odwiedziny i wytrwalosc ,bo nazbieralo sie troszke tych fotek.
Pozdrawiam i zycze milego wieczoru
.
Postanowilam w tym roku jednak wczesniej zabrac sie za moje bombki.
Jak co roku robie ich dosyc sporo i jakos do tej pory mi sie nie znudzily.
Wrecz odwrotnie ,az rece mnie swedza i nie moge sie doczekac kolejnych .Od dawna moim cichym marzeniem bylo robic samej bombki i do konca decydowac co na nich bedzie.
Kiedy poznalam i lekko zaglebilam sie w technice decu wszystko stalo sie realne.
I tak czekajac na swieta siedze i dlubie sobie moje bombki.
Pierwsze w tym roku sa w tonacji czerwono bialej.Kiedy wpadly mi w rece te motywy to musialam je zaraz zrobic .Do komplety dorobilam pudelko ,w podobnym stylu.
Zapraszam wiec do mojego bombkowo switecznego swiata.
Dziekuje serdecznie za odwiedziny i wytrwalosc ,bo nazbieralo sie troszke tych fotek.
Pozdrawiam i zycze milego wieczoru
.
wtorek, 8 października 2013
Jesienne szydelkowe -chusta i szal
Witam serdecznie po dosyc dlugiej przerwie.
Jesien juz kroluje na calego w domu i ogrodzie.Jakos w tym roku nie potrafie dostrzec jej piekna i kolorow.
Nie zawsze w zyciu sa piekne dni.Mnie wlasnie ostatnio dopadly te gorsze.Mam jednak nadzieje,ze wszystko co zle juz mam za soba i czekam na te bardziej optymistyczne.
Z taka tez mysla staralam sie zajac czyms glowe i mysli.Udalo mi sie wreszcie skonczyc dawno zaczete szydelkowe prace.
Czerwony szal usmiecha sie juz jesiennie i czeka na chlodniejsze dni .
Nie udalo mi sie jednak na fotkach uchwycic jego koloru.W rzeczywistosci jest idealnie czerwony .
Wzor jest dosyc prosty ,ale przy jego dlugosci calkiem dobrze sie komponuje.
Tak dla siebie nazwalam go Babie Lato
A to moja pierwszea szydelkowa chusta.
Wymarzona wyszukana i wreszcie zrobiona.Dlugo zastanawialam sie czy podolam plataninie oczek i sciegow.
Udalo sie i o dziwo nigdzie sie nie pomylilam.
Dlugo trzymala mnie w niepewnosci co do efektu koncowego.Swoja urode pokazala dopiero po zblokowaniu i upieciu szpilkami.
Teraz trzyma fason i nic sie z nia nie dzieje.Troszke sie martwilam czy nie bedzie duzego kontrastu miedzy granatem a ecru ,ale po zrobieniu wydaje mi sie ze jest dobrze.
Tak jak poprzedni szal dostala swoja nazwe Mleczna droga.
Tak zrobilo sie dzisiaj u mnie bardzo szydelkowo.
Nastepny wpis obiecuje bedzie juz troszke inny.
Pomalu zaczynam myslec juz o swietach i o moim decu bombkowym.Juz nawet cos w tym temacie poczynilam .Ale o tym z chwilke.
Pozdrawiam i dziekuje za odwiedziny i zycze milego wieczoru.
Jesien juz kroluje na calego w domu i ogrodzie.Jakos w tym roku nie potrafie dostrzec jej piekna i kolorow.
Nie zawsze w zyciu sa piekne dni.Mnie wlasnie ostatnio dopadly te gorsze.Mam jednak nadzieje,ze wszystko co zle juz mam za soba i czekam na te bardziej optymistyczne.
Z taka tez mysla staralam sie zajac czyms glowe i mysli.Udalo mi sie wreszcie skonczyc dawno zaczete szydelkowe prace.
Czerwony szal usmiecha sie juz jesiennie i czeka na chlodniejsze dni .
Nie udalo mi sie jednak na fotkach uchwycic jego koloru.W rzeczywistosci jest idealnie czerwony .
Wzor jest dosyc prosty ,ale przy jego dlugosci calkiem dobrze sie komponuje.
Tak dla siebie nazwalam go Babie Lato
Wymarzona wyszukana i wreszcie zrobiona.Dlugo zastanawialam sie czy podolam plataninie oczek i sciegow.
Udalo sie i o dziwo nigdzie sie nie pomylilam.
Dlugo trzymala mnie w niepewnosci co do efektu koncowego.Swoja urode pokazala dopiero po zblokowaniu i upieciu szpilkami.
Teraz trzyma fason i nic sie z nia nie dzieje.Troszke sie martwilam czy nie bedzie duzego kontrastu miedzy granatem a ecru ,ale po zrobieniu wydaje mi sie ze jest dobrze.
Tak jak poprzedni szal dostala swoja nazwe Mleczna droga.
Tak zrobilo sie dzisiaj u mnie bardzo szydelkowo.
Nastepny wpis obiecuje bedzie juz troszke inny.
Pomalu zaczynam myslec juz o swietach i o moim decu bombkowym.Juz nawet cos w tym temacie poczynilam .Ale o tym z chwilke.
Pozdrawiam i dziekuje za odwiedziny i zycze milego wieczoru.
piątek, 13 września 2013
Stare fotele z wielkim potencialem.Szydelkowe postepy.
Dawno nie pokazywalam zadnych lupow upolowanych na starociach.
Okres wakacji jakos nie sprzyjal i nie bylo na czy oka zawiesic.Teraz jakby troszke wiecej ciekawych klamotow mozna wyszperac.
Dowodem na to moga byc te dwa fotele ,ktore ostatnio przytargalam do domu.
Kiedy je zobaczylam oniemialam ,ze sa az dwa i nawet trzymaja sie kupy.
No i cena byla calkiem normalna.
Juz mam na nie pomysl ,wiec nic tylko brac sie do roboty.
Bede musiala troszke nad nimi popracowac,ale to to ja bardzo lubie wiec bedzie to sama przyjemnosc.
Drewno jest zdrowe wiec powinno wszystko isc bez problemow.
Czerwony szal troszke sie powiekszyl.Niestety zabraklo mi wloczki .Jutro dokupie i juz bede wykanczac.
Azurowy wzor pieknie sie ulozyl i nadal jej lekkosci.
Konce szala beda wykonczone innym wzorem
A tu maly poczatek czegos nowego.Bedzie to duza chusta polaczona z dwoch kolorow smietankowego i granatu.Kontrast jest dosyc wyrazny ,ale wlasnie taka ma byc.
Sama jestem bardzo ciekawa jak to bedzie wygladalo w calosci.Powiem szczerze ze sie lekko obawiam ,ale w miare jak pracy przybywa jeste coraz bardziejna tak.
Mam nadzieje ze pojdzie mi z nia szybko
A teraz pozdrawiam wszystkich milych gosci i zycze milego wieczoru.
Do zobaczenia.
Okres wakacji jakos nie sprzyjal i nie bylo na czy oka zawiesic.Teraz jakby troszke wiecej ciekawych klamotow mozna wyszperac.
Dowodem na to moga byc te dwa fotele ,ktore ostatnio przytargalam do domu.
Kiedy je zobaczylam oniemialam ,ze sa az dwa i nawet trzymaja sie kupy.
No i cena byla calkiem normalna.
Juz mam na nie pomysl ,wiec nic tylko brac sie do roboty.
Bede musiala troszke nad nimi popracowac,ale to to ja bardzo lubie wiec bedzie to sama przyjemnosc.
Drewno jest zdrowe wiec powinno wszystko isc bez problemow.
Czerwony szal troszke sie powiekszyl.Niestety zabraklo mi wloczki .Jutro dokupie i juz bede wykanczac.
Azurowy wzor pieknie sie ulozyl i nadal jej lekkosci.
Konce szala beda wykonczone innym wzorem
A tu maly poczatek czegos nowego.Bedzie to duza chusta polaczona z dwoch kolorow smietankowego i granatu.Kontrast jest dosyc wyrazny ,ale wlasnie taka ma byc.
Sama jestem bardzo ciekawa jak to bedzie wygladalo w calosci.Powiem szczerze ze sie lekko obawiam ,ale w miare jak pracy przybywa jeste coraz bardziejna tak.
Mam nadzieje ze pojdzie mi z nia szybko
A teraz pozdrawiam wszystkich milych gosci i zycze milego wieczoru.
Do zobaczenia.
Etykiety:
Malowanie odnawianie .,
Moj dom,
Szale i chusty,
Szydelko
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















































